Wystawa Body Worlds we Wrocławiu

Miałem okazję 10 października razem z m.in. Wydziałem Masażu obejrzeć wystawę stworzoną przez dr. Gunthera von Hagensa, której tematem było ludzkie ciało „Body Worlds”. Podobno to pierwszy raz, kiedy te ekspozycje pojawiły się w Polsce. Niemiecki doktor opracował metodę „konserwacji” ludzkich zwłok, którą nazwał plastynacją. Polega ona usunięciu z martwego organizmu wody i tłuszczów (aby nie doszło do rozkładu), które następnie są zastąpione przez żywice polimerową. Następnie zwłoki ulegają utwardzeniu za sprawą np. promieniowania UV. 

COPYRIGHT:©Peter Menzel, www.menzelphoto.com

Wystawa kosztuje około 50 zł, do dyspozycji mamy kilkadziesiąt preparatów umieszczonych w szklanych prostopadłościanach. Większość preparatów to pojedyncze narządy lub całe układy, np. układ trawienny, wątroba, kosteczki słuchowe, śledziona, płuca. Na wystawie były zarówno preparaty za życia zdrowe jak i zniszczone np. tętniaki aorty, płuca palacza, wodogłowie, torbiele nerek. Wszystkie eksponaty zostały opisane w języku angielskim i polskim w nieskomplikowany sposób. Szkoda, że nie było żadnych szczegółowych opisów, które mogłyby zainteresować studentów kierunków medycznych. Mnie najbardziej zależało (i w ogóle tego się spodziewałem) na zobaczeniu zwłok jako całość, i tutaj się zawiodłem, bo takich całościowych zwłok było niewiele m.in.: zwłoki przedstawiające szachistę, skoczka narciarskiego, łyżwiarzy figurowych, kobietę, koszykarza, piłkarza, nienarodzone dzieci.

Duża część preparatów była pomalowana, szczególnie naczynia i jak sądzę mięśnie. Było wiele narządów ukazanych w przekroju podłużnym i poprzecznym. Preparaty były bardzo dobrze oświetlone, szczególnie te mniejsze i ogólnie dokładnie wypreparowane, np. gołym okiem widać było zalążki palców u 8- tygodniowego zarodka.

Źródło: http://www.examiner.com/article/testimony-continues-dr-kermit-gosnell-murder-trial-amid-media-blackout

Ja jako student po zajęciach w prosektorium nie jestem zachwycony, w moim odczuciu koszty przerosły oczekiwania. Dużym plusem byłoby, gdyby autorzy dodali szczegółowe opisy preparatów. Jeżeli natomiast nie miałeś do czynienia na żywo z wypreparowanymi zwłokami i jesteś z Wrocławia, to raczej zachęcam. Całość ogląda się około 30 minut. Choć nie ma limitu czasowego. Na wystawie obowiązuje zakaz fotografowania.

Zdjęcia: http://tnij.org/ofizjo

Na zdjęciach ukazane są niektóre zwłoki, których we Wrocławiu nie było.

Skomentuj