Rehabilitacja w praktyce – recenzja

Rehabilitacja w praktyce - okładkaW ramach uczestnictwa w Międzynarodowych Dniach Rehabilitacji w Rzeszowie dostałem pierwszy numer z 2015 roku dwumiesięcznika Rehabilitacja w praktyce. Chciałbym pokrótce napisać o tym czasopiśmie, jak jest zbudowane, do kogo jest skierowane, wady i zalety.

Każdy numer czasopisma dotyczy konkretnego zagadnienia, w moim przypadku jest to rehabilitacja kardiologiczna. Prócz tego na okładce można przeczytać, że są też dodatkowe artykułu, niemieszczące się w tej tematyce.

Czasopismo ma około stu stron (w moim przypadku 76). Okładka jest śliska i błyszcząca się, strony wewnętrzne również, lecz mniej. Rehabilitacja w praktyce ładnie się prezentuje, jest dużo zdjęć, rycin, ogólnie kolorowo. Czcionka, która dla mnie odgrywa ważna rolę, jest tutaj idealna — litery nie zlewają się oraz interlinie są dość duże. W czasopiśmie jest trochę reklam oraz występują artykułu sponsorowane. Od tego roku do czasopisma mają być dołączane karty do badań czy diagnostyki tzw. karty standardów postępowania.

Artykuły są napisane w taki sposób, że spokojnie mogą je czytać studenci, wszystko jest w pełni zrozumiałe. Czasem wręcz aż za bardzo autorzy rozwodzą się nad oczywistymi rzeczami. Dla początkujących studentów więc będzie to plus, a dla bardziej doświadczonych fizjoterapeutów minus, ponieważ stracą swój czas.

Prenumerata łącznie z kosztem wysyłki kosztuje 181,95 zł. Jako że czasopismo wychodzi co dwa miesiące, możemy obliczyć, że jeden numer kosztuje nas 30 zł i 25 gr. Płacąc za prenumeratę mamy dostęp do elektronicznego archiwum. Tak czy inaczej, 30 zł to — jak dla mnie — wygórowana cena jak na wiedzę zawartą w czasopiśmie, która często jest książkowa.

Skomentuj