Kompleksowa fizjoterapia sportowca w fazie ostrej [RECENZJA]

Organizacja
Przygotowanie szkolenia pod względem logistyczno-organizacyjnym.

Z przedstawicielem firmy Med-Coach – szkolenia dla wymagających jest bardzo doby kontakt. Informacje o kursie były przekazywane w formie mailowej i SMS-owej. Firma prowadzi szkolenia z tego, co wiem jedynie w Krakowskim Szkolnym Ośrodku Sportowym, w sali, gdzie pewnie zwykle odbywają się zajęcia dydaktyczne dla dzieci i młodzieży. Oczywiście zamiast ławek, rozłożone są stoły do masażu. Stoły są raczej niskiej jakości, prawdopodobnie model Aura firmy Aveno Life, co w przypadku szkolenia, w którym uczestniczyłem, nie wpływało na jego jakość. Sala była klimatyzowana, a w przerwach wietrzona, co się chwali. W ramach cateringu mogliśmy napić się kawy/herbaty/wody/mleka, zjeść różne rodzaje ciastek, były też owoce i marchewki oraz inne produkty. Organizator dobrze się zaopatrzył i każdy znalazł coś dla siebie. Dojazd do KSOS-u jest raczej bardzo dobry, bo znajduje się blisko dwóch dużych skupisk komunikacji miejskiej – Ronda Grzegórzeckiego i Mogilskiego, parking w weekendy jest bezpłatny.

Wydawałoby się, że błaha sprawa, ale dla mnie dość znacząca – certyfikaty dostawaliśmy w foli – dla mnie świadczy to o tym, że organizator szanuje wiedzę, którą uzyskaliśmy. Każdy uczestnik otrzymał skrypt, taśmę sztywną i długopis. W szkoleniu brało udział około 8 par, było przestrzennie, moim zdaniem liczba optymalna. Prócz dobrej organizacji myślę, że warto podkreślić przejrzysty, miły i pełny szacunku stosunek Marcina (organizatora) do uczestników.

Szkolenie Kompleksowa fizjoterapia sportowca w fazie ostrej trwa 2 dni, łącznie 16 godzin zegarowych.

Edukacja
Umiejętność przekazywania wiedzy. Ilość oraz jakość przekazywanych informacji.

Zdjęcie dzięki uprzejmości Med-coach szkolenia dla wymagających oraz za zgodą Michała Chmiela.

Michał Chmiel tytuł magistra fizjoterapii obronił na AWF-ie w Krakowie. Ma doświadczenie głównie w pracy z piłkarzami. W przeszłości pracował jako fizjoterapeuta dla Hutnik Nowa Huta. Obecnie prowadzi własną praktykę. Ukończył m.in. takie szkolenia jak: Fascial Manipulation wg Stecco, terapia manualna wg IFOMPT, FDM czy kursy tapingu. Więcej tutaj.

Prowadzący trzyma się planu szkolenia,  nie wybiega znacząco poza zagadnienia związane z fizjoterapią w fazie ostrej. W skryptach umieszczone zostały wszystkie slajdy, co zapewnia łatwiejszą powtórkę i lepsze poruszanie w temacie. Michał Chmiel prowadził wcześniej zajęcia z ortopedii i traumatologii na krakowskim AWF-ie, więc doświadczenie dydaktyczne już ma, choć był to jego pierwszy komercyjny kurs.

W moim odczuciu instruktor zdecydowanie lepiej wypada, omawiając zagadnienia słownie (5/5), a trochę gorzej, ale nie źle – w praktyce (3,5/5). Dużą zaletą jest odnoszenie się do badań naukowych, podkreślanie wielokrotnie najistotniejszych elementów potrzebnych do pełnego powrotu do zdrowia, rysowanie schematów, udzielanie obszernych odpowiedzi na pytania oraz odnoszenie się do fizjologii i anatomii człowieka. W kwestii nauczania technik leczenia miałbym kilka propozycji, co można zmienić na lepsze. Prowadzący powinien bardziej spokojnie przedstawić technikę, powiedzieć dokładnie jaki jest cel, następnie opowiedzieć, jaki jest jej mechanizm działania, a na końcu wykonać ją z opisem słownym. Zakładamy bowiem, że uczestnicy nie znają tych technik (choć na kursie przedstawiane były raczej standardowe techniki, które jak sądzę większość w pewnym stopniu, miała opanowane wcześniej). Kiedy  indywidualnie Michał podchodził do nas i korygował, wychodziło mu to lepiej, niż w prezentacji ogólnej.

Podział czasu na pracę w parach jest kwestią do ulepszenia, ten kto zaczynał pierwszy, ćwiczył zdecydowanie więcej, bo brakło sygnał („zmiana w parach”). Mniej ogarnięci studenci mogliby na tym stracić. Na każde pytanie padła odpowiedź, również na te indywidualne pytania przy leżankach. Czasem dobrze, gdyby prowadzący na niektóre ciekawsze pytania zamiast przy stołach, odpowiadał na forum publicznym.

Aktualny plan szkolenia można znaleźć na stronie organizatora. Skrócony plan poniżej.

Dzień 1:

  • 9:00 – 9:15 Powitanie.
  • 9:15 – 10:45 Część wykładowa: Przyczyny powstawania kontuzji, fizjologia procesu gojenia.
  • 10:45 – 11:00 Przerwa kawowa
  • 11:00 – 12:45 Część wykładowa: Pierwsza pomoc na boisku/w miejscu gry, szybka diagnostyka sportowa. Techniki pozaboiskowe w fazie ostrej.
  • 12:45 – 13:00 Pytania i dyskusja
  • 13:00 – 13:45 Przerwa obiadowa
  • 13:45 – 15:45 Techniki boiskowe – pokaz i praca w parach.
  • 15:45- 16:00 Przerwa kawowa.
  • 16:00 – 16:30 Clincal case nr 1.
  • 17:45 – 18:00 Podsumowanie i zakończenie dnia pierwszego.

Dzień 2:

  • 9:00 – 9:15 Pytania i dyskusja odnośnie dnia poprzedniego.
  • 9:15 – 10:45 Techniki energii mięśniowej w najczęstszych urazach – pokaz i praca w parach.
  • 10:45 – 11:00 Przerwa kawowa
  • 11:00 – 12:45 Część wykładowo-praktyczna: Praca nad poprawą krążenia miejsca uszkodzenia, lokalizacja węzłów chłonnych i praca w ich okolicy.
  • 13:00 – 13:30 Przerwa obiadowa
  • 13:30 – 15:00 Część wykładowo-praktyczna: Terapia manualna i jej założenia w fazie ostrej. Dobór techniki do leczonej tkanki. Czy stabilizacja ma sens?
  • 15:00 – 15:30 Clinical case nr 2.
  • 15:30 – 16:15 Samodzielna praca zawodnika w fazie ostrej.
  • 16:15 – 16:30 Podsumowanie, dyskusja, rozdanie certyfikatów.

W pierwszym dniu najciekawsze wydawało się rozwinięcie pierwszego tematu o przyczynach występowania kontuzji. Pierwsza pomoc na boisku też była ciekawym zagadnieniem, szczególne dla osób chcących dopiero rozpocząć pracę ze sportowcami. Wykonywaliśmy również badania kliniczne więzadeł stawu kolanowego, ramiennego oraz skokowego. Tutaj warto byłoby zrobić taki szybki test, żeby prowadzący dał nam 30 sekund, na przetestowanie wszystkich struktur, o których mówiliśmy np. w stawie kolanowym. Tak żeby mieć to opanowane na perfekcyjnie.

Ćwiczyliśmy też tejpowanie na sztywno stopy oraz obręczy barkowej. Będzie to szczególnie ciekawe, dla osób, które nie miały do czynienia z tejpami sztywnymi.

Pierwszego dnia mogliśmy zobaczyć pracę Michała Chmiela z zawodnikiem, który naderwał mięsień dwugłowy uda. Prowadzący posługiwał się technikami z kursu i uzyskał 40-50% zmniejszenie dolegliwości bólowych w chodzie.

W  drugim dniu mieliśmy mały poślizg czasowy i  ostatnie zagadnienia jak terapia manualna i stabilizacja, zostały omówione tylko teoretycznie. Z drugiej strony już wcześniej wykorzystywaliśmy elementy mobilizacyjne czy stabilizacyjne.

Drugi pacjent zgłosił się ze skręceniem supinacyjnym stawu skokowego górnego, terapeuta pracował nad zmniejszeniem obrzęku, przywróceniem ROM oraz zmniejszeniem objawów bólowych. Samodzielnej pracy zawodnika w fazie ostrej niestety nie poświęcono wiele czasu, a wg mnie to bardzo ciekawy temat.

Na kursie pracowaliśmy takimi techniki jak:

  • poizometryczne rozuźnianie
  • mięśniowo-powięziowe rozluźnianie
  • typowo zmniejszające ból
  • pozycyjne rozluźnianie
  • taping sztywny
  • elementy technik energetyzacji mięśniowych
  • mobilizacje stawów.

Atmosfera
Nastawienie uczestników i prowadzącego.

Zarówno prowadzący jak i organizator to właściwe osoby na odpowiednim miejscu. Zajęcia przebiegły w dobrej atmosferze. Większość uczestników była jeszcze studentami, choć nie mała część pracowała w zawodzie.

Koszt i akredytacja
Cena szkolenia + ew. dodatkowe opłaty. Akredytacja.

Cena szkolenia wynosiła 699 zł. Kurs nie nie akredytowany przez żadne stowarzyszenie ani przez MEN. Na szkoleniu można zamówić obiad, a w KSOS-ie na poziomie -1 jest bufet.

Podsumowanie
Ogólna ocena szkolenia.

Jako osoba, która chciała poznać podstawy terapii i diagnostyki w fazie ostrej, jestem zadowolony ze szkolenia. Przedstawiono badanie zawodnika oraz najważniejsze cele terapeutyczne w ostrej fazie zapalenia. Pokazano metody leczenia, o których wspomniałem wyżej. Wiele mówiliśmy nt. procesy regeneracji i tego, że niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie zlikwidować od razu, lecz jedynie przyspieszyć. Myślę, że to drugie najlepsze szkolenie, na którym miałem okazję być.

Całość szkolenia oceniam na 7,5/10. Uważam, że szkolenie skierowane jest raczej dla osób rozpoczynających pracę ze sportowcami i studentów fizjoterapii. Osoby, które mają bogate doświadczenie, mogą wyjść ze szkolenia niezadowoleni. Z tego co się dowiedziałem większość, jeśli nie wszyscy uczestnicy, byli zadowoleni ze szkolenia. Myślę, że kolejne szkolenia z Michałem Chmielem powinny być na coraz wyższym poziomie.

Galeria zdjęć
Kilka zdjęć.

Może zainteresują Cię inne recenzje?

Skomentuj